Święta
Przede mną trzy dni szkoły i powrót do domu. Nie bezpośrednio do domu, ale w bliższe domu terytorium. Jadę nocnym pociągiem, z rowerem, do Krakowa. Lubię podróże nocą - jak mam nastrój, to wchłaniam księżycowe światło słuchając szmeru szyn kolejowych; a jak nie, to kładę się spać i łączę pożyteczne z pożytecznym. Na jak długo wracam - nie wiem. Głównym celem jest spędzenie paru dni z rodzicami. Wybieramy się chyba w Góry Stołowe. Chciałbym zrobić górski update, ale to później.
Wcześniej pojadę, bezpośrednio z Gdyni, do Krakowa. Chcę wreszcie pojechać nad Zalew Zakrzówek, gdzie popedałuję prawdopodobnie z Olą Lalolą. Potem albo koncert the Pou, albo wrócę do domu "na święta". Chciałbym wybrać się na śmiganie do Bielska Białej na Enduro Trailsy, ale boję się moich hamulców.
Wcześniej pojadę, bezpośrednio z Gdyni, do Krakowa. Chcę wreszcie pojechać nad Zalew Zakrzówek, gdzie popedałuję prawdopodobnie z Olą Lalolą. Potem albo koncert the Pou, albo wrócę do domu "na święta". Chciałbym wybrać się na śmiganie do Bielska Białej na Enduro Trailsy, ale boję się moich hamulców.
Komentarze
Prześlij komentarz